DOCENIONY POMYSŁ

Wreszcie Sartre docenił pomysł Marksa roz­wiązania trudności indywidualnego liberalizmu, polegającej na tym, że twór­cze autoprojekty poszczególnych jednostek wchodzą z sobą w kolizję, uniemożliwiając ich równoczesną realizację. Możliwość rozwiązania zaistniałego wówczas konfliktu na drodze dialogu, czyli odwołania się do nadrzędnej wobec nich prawdy o nich samych, jest oczywiście – mocą przyjętej definicji człowieka wykluczona. Wszak człowiek […]

by
PRAKTYKA TWORZY PRAWDĘ

Właśnie dlate­go, że praktyka tworzy prawdę przynajmniej w zakresie odnoszącym się do „istoty” człowieka i jego życia zmienia się radykalnie rola filozofa: dotychczas „filozofowie rozmaicie tylko interpretowali świat; idzie jednak o  to, aby go zmienić”. Ostatnią Tezą o Feuerbachu Marks nie tylko podsu­mowuje wszystkie poprzednie, lecz także określa program. Jest to program przebudowy świata ludzkiego i […]

by
W PRAKTYCE

Przez wszystkie Tezy o Feuerbachu przebija ten sam motyw, traktowany wyraźnie jako punkt zwrotny w rozumieniu człowieka, jego działania i dokonywanego przez praktykę procesu autokreacji. Moty­wem tym jest zastąpienie klasycznej koncepcji prawdy koncepcją pragmatycz­ną. „Zagadnienie, czy myśleniu ludzkiemu właściwa jest prawdziwość przed­miotowa, nie jest zagadnieniem teorii, lecz zagadnieniem praktycznym. W praktyce człowiek musi dowieść prawdziwości, […]

by
BRAK KONSEKWENCJI

Czy nie oczywisty jest więc brak konsekwencji w myśleniu Feuerbacha, który nie rezygnuje z pojęcia abstrakcyjnej, ogólnej istoty człowieka, mimo odrzucenia Boga, usprawiedli­wiającego ideę istoty człowieka jako gatunku i normatywną jej rangę? Feuer­bach jakby nie włączył się w zasadniczy nurt liberalistycznej myśli, w szcze­gólności zaś nie dostrzegł niezwykłej wprost szansy, jaką dla materialisty stwarza stojące […]

by
ZROZUMIENIE ZIEMSKIEJ POSTAWY

W rezultacie człowiek Feuerbacha nie jest twórcą siebie, a odtwórcą związanym swą stałą naturą, tak samo jak człowiek religii którego Feuer­bach tak ostro, a niekonsekwentnie krytykuje był związany wolą swego Boga. To, co Feuerbach robi, „polega na sprowadzaniu świata religijnego do jego ziemskiej podstawy. Przeoczą on, że po dokonaniu tej pracy pozostaje jeszcze do zrobienia […]

by
POCHODZENIE CZŁOWIEKA

O  ile jednak pochodzenie człowieka jako gatunku tłumaczy w zasadzie zadowalająco dialektyka, wspomagana teorią ewolucji, o tyle co do określenia natury człowieka rzecz jest bardziej złożona. Człowiek jest wytworem przyro­dy, ale zarazem sam jest zdolny nie tylko przyrodę, ale i siebie samego tworzyć, przy czym tworzenie to nie ma żadnych z góry zakreślonych ram, skoro […]

by
KONSEKWENCJA KRYTYKI

Ale konsekwencje krytyki religii sięgają dużo głębiej: dotyczą samorozu- mienia człowieka, antropologii.Nie ma Boga. Człowiek więc od nikogo nie zależy, nikomu nie służy, przed nikim ponad sobą za swe życie nie odpowiada. Dotąd Boga uznawał za swe słońce, teraz trzeba, „aby obracał się dokoła samego siebie, a więc dokoła swego rzeczywistego słońca”. Atrybuty przypisywane dotąd […]

by
JASKRAWY PRZYKŁAD

Niemcy są tu traktowane jako jas­krawy przykład ukazujący szansę odnalezienia się człowieka, który zagubił swą tożsamość w alienujących go stosunkach ekonomiczno-społecznych. „Gło­sząc zniesienie dotychczasowego porządku świata, proletariat wypowiada tylko tajemnicę swego własnego istnienia, gdyż jest on faktycznym zniesie­niem tego porządku świata”. Oto dlaczego Manifest komunistyczny apeluje nie tylko do niemieckich, ale do wszystkich proletariuszy: „Proletariusze […]

by
ODPOWIEDZIALNOŚĆ ANALIZY

Odpowiedzialność za poniższe analizy autorzy biorą rzecz jasna na siebie. Godzi się jednak zauważyć, iż inspirację do takiego spojrzenia na marksizm zawdzięczają przede wszystkim Kardynałowi Karolowi Wojtyle, który już w Osobie i czynie traktował indywidualizm i kolektywizm (zwany tam antyindywidualizmem) jako dwie odmiany w gruncie rzeczy podobnie błęd­nego myślenia o człowieku, uniemożliwiającego uczestnictwo, a otwierającego […]

by

Bolesne skutki jednej formy liberalizmu skłaniają wielu ku drugiej i w ten sposób umacnia się złudne przekonanie, że te dwie propozycje wyzwolenia człowieka wyczerpują wszystkie możliwe. Próby udoskonalenia którejś z nich, podejmowane niekie­dy na tym samym liberalistycznym gruncie, prowadzą jednak i prowadzić mogą tylko do zamieszania. Na tej płaszczyźnie „tertium non datur, nisi tertium confusionis”. […]

by